Jeśli jesteś właścicielem tej strony, możesz wyłączyć reklamę poniżej zmieniając pakiet na PRO lub VIP w panelu naszego hostingu już od 4zł!


Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Wstydliwość - wada wrodzona?
Nikogo gównem nie obsmarowuję. Po prostu mam już dość, siadam normalnie psychicznie.
 
Reply
Skoro siadasz psychicznie to zrób coś. Nie wiem czy sobie z tym poradzisz czy nie. Jeżeli nie to idź do psychologa, w końcu to specjalista. Porozmawiasz z nim też na inne tematy, np. wstydliwość.

Wybacz, ale takie mówienie będzie dobrze, głowa do góry przez inne osoby nic nie daje. To nie mają inne osoby mówić tobie, ty masz to wiedzieć. Więc zrób coś, rusz się albo idź do diabła.
 
Reply
Czasem się właśnie zdarzy taki dzień jak dziś, że mam wszystkiego dość, że nic się nie układa (nic - brak dziewczyny, bo reszta jest. Zdrowie, stała praca, która zapewni mi i rodzinie byt w przyszłości, kochająca rodzina itp itd, ale brak tej najważniejszej rzeczy), i łapię doła. Że też to musi być takie skomplikowane.
 
Reply
Brak drugiej połówki to nie jest żaden dramat. Wyłącz uczucie miłości i wszelkie inne uczucia z nią związane.

A to co mówisz to prędzej cię doprowadzi do depresji niż dziewczyny.

Zauważ, iż życie zawsze jest skomplikowane. Poprzez niektóre swoje decyzje robisz życie łatwiejszym, ale nie łatwym.

Natomiast wstydliwość to coś w rodzaju bariery. Nikt ci nie pomoże.
Ty sam musisz sobie pomóc. Nikt za ciebie nie złamie tej bariery w środku.
Fakt rozmowa z psychologiem coś daje, ale to ty decydujesz.
 
Reply
(31-08-2012, 19:56)Amma napisał(a):  Brak drugiej połówki to nie jest żaden dramat. Wyłącz uczucie miłości i wszelkie inne uczucia z nią związane.

Takiego uczucia nie da się wyłączyć
 
Reply
Zwłaszcza jak każdy kumpel praktycznie opowiada o swojej kobiecie, są zajęci sobą, a ja nie mam w sumie co robić. Jedynie treningi, które są taką moją ucieczką od tego. Na treningach tak na prawdę zapominam o tym, wtedy skupiam się tylko na swoim ciele, i o niczym innym nie myślę.
 
Reply
(31-08-2012, 20:30)Madmax napisał(a):  Zwłaszcza jak każdy kumpel praktycznie opowiada o swojej kobiecie, są zajęci sobą, a ja nie mam w sumie co robić. Jedynie treningi, które są taką moją ucieczką od tego. Na treningach tak na prawdę zapominam o tym, wtedy skupiam się tylko na swoim ciele, i o niczym innym nie myślę.

oj jej
na ciebie też przyjdzie pora
też będziesz opowiadał o swojej dziewczynie, później żonie
 
Reply
(31-08-2012, 19:42)Amma napisał(a):  Skoro siadasz psychicznie to zrób coś. Nie wiem czy sobie z tym poradzisz czy nie. Jeżeli nie to idź do psychologa, w końcu to specjalista. Porozmawiasz z nim też na inne tematy, np. wstydliwość.

Wybacz, ale takie mówienie będzie dobrze, głowa do góry przez inne osoby nic nie daje. To nie mają inne osoby mówić tobie, ty masz to wiedzieć. Więc zrób coś, rusz się albo idź do diabła.

A przepraszam bardzo kto to mówi?? Dajesz dobre rady a sama siedzisz na tyłku....Amma zaczynasz myśleć więc pomyśl również o sobie.


Mad...moja wypowiedź była metaforą taką....
 
Reply
Amma w końcu poszłaś po rozum do głowy, gratulacje.

Co do wyłączania tych uczuć, można je tylko dość dobrze stłumić, ale to wszystko się kiedyś odbije, za miesiąc, rok, pięć lat... Zależy od siły charakteru. Znam to z autopsji.
[Obrazek: 11004171_1.jpg?v=8CE27B536B2CCF0]
 
Reply
Karteczka jest bardzo dobrym pomysłem.. wiem z doświadczenia Duży uśmiech
Miałam podobną sytuację (tez w Realu Duży uśmiech ) tylko że "mój kasjer siedział sobie na kasie" a na moim redbullu (puszce) nie było kodu (dacie wiarę? ) zależało mi na tym zakupie więc poszłam "szybko" wymienić gdyż tabun ludzi zaczął sie nawarstwiać a ja zamulałam kolejkę (a co mi tam, niech se czekają..) jego czarujący uśmiech, błysk w oku, mmm te parę minut i poczułam się jak w niebie Duży uśmiech dlatego jak odeszłam od kasy, usiadłam nieco dalej na ławce obok apteki, wyjęłam zeszycik, wydarłam kartkę ^ i napisałam kilkanaście słów, podałam imię, nr telefonu, napisałam że jeśli ma dziewczynę to odpuszczam temat, ale jeśli nie ma a chciałby się spotkać to żeby się odezwał bo ujął mnie swoim uśmiechem (coś w ten deseń z zachowaną formą szacunku per pan) idąc powolnym krokiem w jego stronę (tak dalej siedział) serducho mi waliło ze 100 uderzeniami na minutę i ciągle słowa w głowie "ale ty jesteś debilem marta" stanełam i wręczyłam mówiąc proszę to dla pana Ściana po czym odwrócilam się na pięcie i poszłam w piździcho daleko Duży uśmiech smsa dostałam 4 godziny później... i tak były spotkania Uśmiech także co prawda ja to zrobiłam w ciągu tego samego dnia na zasadzie "teraz albo nigdy" ALE Ty możesz sobie tam chodzić, patrzeć czy siedzi na kasach, wejść do reala i nic nie kupować Duży uśmiech a nie szwendać się z dwoma serkami i powerade (dusigrosz Duży uśmiech )

trzymam kciuki i pamiętaj, nie trać nadziei, jeszcze nic nie zostało przesądzone! na pewno się w końcu pojawi, może ma inne zmiany, może siedzi w magazynie albo najnormalniej w świecie ma urlop? nie zakładaj z góry że skoro jej nie było teraz przez kilka dni to nic z tego, tylko jak już będzie to pamiętaj słowa "teraz albo nigdy" ka pe wu?
 
Reply
  


Skocz do:


Browsing: 1 gości