Jeśli jesteś właścicielem tej strony, możesz wyłączyć reklamę poniżej zmieniając pakiet na PRO lub VIP w panelu naszego hostingu już od 4zł!


Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Wstydliwość - wada wrodzona?
#1
Witam,

jestem nowy na forum, także chciałbym się z Wami przywitać.

Trafiłem tutaj może już z desperacji oraz nie mniejszej ciekawości. Mam problem z wstydliwością ... Wada wrodzona? Raczej nie, bo wszystko się zaczęło, gdy 2 lata temu rozstałem się z dziewczyną. Zamknąłem się w sobie ...

Może trochę od początku. Mam 21 lat, ale w życiu miałem tylko 2 dziewczyny, a teraz mam problem, by zagadać gdzieś do jakiejś dziewczyny. Ba, (wybaczcie nieskromność, ale mówię jak jest) mówią, że jestem przystojny, i widzę, jak mijam jakąś ładną dziewczynę, a Ona mnie obserwuje wzrokiem, i nie odrywamy od siebie spojrzenia, ale na tym się kończy, bo nieśmiałość górą.

Ciężko mi jest poznać dziewczynę, a moje życie towarzyskie strasznie się spartoliło. Wieczorami, zamiast wyjść gdzieś z kumplami - siedzę w domu, bo Oni mają już swoje kobiety/żony, i nie mają czasu ... Przyjaciel się obraził, bo mu ciągle o braku dziewczyny trułem. Już mnie trochę chyba jakaś depresja łapie, bo marnuje najpiękniejsze lata młodzieżowe swojego życia, na siedzenie w domu, ale co z tego, jak wyjdę do centrum miasta (Katowice), jak i tak nie zagadam do żadnej dziewczyny, która mnie mija ...

Co zrobić? Jak temu zaradzić? Już nawet rodzice mnie ciągle wypytują czy mam jakieś koleżanki, czemu nie przyprowadzę na jakieś urodziny, czy na "kawę" do domu ...

pozdrawiam.
 
Reply
#2
Koleś "tylko" dwie dziewczyny? Ja jestem starszy i nadal nic...

Weź zacznij chodzić na jakieś imprezy z kolegami, tam na pewno będą jakieś dziewczyny. Jak jesteś przystojny to same zagadają i jakoś poleci. A jak nie to poproś kolegę żeby cie przedstawił czy zagadał. Jakoś dasz radę. Ja mam taki problem że jestem brzydki więc u mnie z tym gorzej. Pewnie po ostatnim związku masz jakąś blokadę psychiczną. Ale kurde albo chcesz mieć dziewczyne albo nie. Jak chcesz to działa coś i złam blokade, jak nie chcesz to to olej.
 
Reply
#3
W tym sęk, że 90% kumpli już ma druga połówkę, i już nie imprezują. Niestety ...

Co do tego, że dziewczyna sama zagada - wątpię. To My mamy o dziewczyny zabiegać. Ale ta cholerna wstydliwość i nieśmiałość ...

Jakbym nie chciał, to bym tu w ogóle nie pisał. A napisałem, z nadzieją, że może ktoś udzieli jakiejś rady, jak złamać kolejną barierę, bo mnie to już martwi ... 21 lat i nic. Porażka na całej linii...
 
Reply
#4
Buraczanku...to też nie jest rozwiązanie. A jak ktoś nie lubi imprez? Już pomijając aparycję. Ja dla przykładu nie lubię imprez - pójdę do znajomych na urodziny, imieniny, kameralnie się spotkać, na piwko, na grilla/ognisko, ale na typową imprezę domówkę czy do klubu mnie nie wyciągniesz.
I co teraz? Cóż powiesz na to? Patrzy

Ja Madmaxa doskonale rozumiem. Mam dwa świeże przykłady kumpli, wydawałoby się dobrych. Poleciłem im pewien portal randkowy, ja znaleźć nikogo nie mogłem, u nich minął tydzień, dwa i jeden już z rzutu na taśmę gościł jakąś dziewczynę, drugi z nią od razu nad morze pojechał. I jeden wyłączony telefon, drugi ma rozładowany, zero kontaktu, zapomnieli całkiem. A jeszcze 3 tygodnie temu miałem oba rękawy mokre, bo jeden płakał z jednej strony, drugi z drugiej. Nawet krótkiego "dziękuję" nie było, że taki fajny portal im podesłałem.

Po porażkach w życiu - różnego rodzaju porażkach - można stracić pewność siebie. Wiem po sobie, że nie miałem oporów kiedyś na środku ulicy zrobić z ulotki lilię z origami i dać dziewczynie na ulicy, bez zobowiązań, tej która wpadnie w oko. Dzisiaj kasjerce w sklepie nie potrafię spojrzeć w oczy.

Są dwie metody - albo mieć w miarę dobrego lewoskrzydłowego (co jak widać nie jest proste w każdym przypadku) albo samemu się przełamywać, czasem wręcz zmuszać (ale to może nie być tak przyjemne jaki byśmy efekt przyjemny uzyskać chcieli).
[Obrazek: dwamieczeswietlne.png]
 
Reply
#5
Kleryk, a co do za portal, jeżeli można wiedzieć?

Kuzynka mi też radziła, żeby sobie założyć konto na jakimś portalu, ale kurde, dziwnie tak.

Swoją drogą, jak im poleciłeś portal, i znaleźli Panny, to dlaczego sam tak nie zrobisz, gdy też Cię ogarnia nieśmiałość?


Ostatnio nawet mama mi dała do zrozumienia, że już powinienem mieć dziewczynę, mianowicie:

"Jedziemy z tatą zarezerwować restaurację. Zarezerwujemy jedno miejsce więcej, to weź tam koleżankę czy KOLEGĘ jak będziesz chciał". Moja riposta: "czy ja Ci wyglądam na pedała?" i trzasnąłem drzwiami, bo jednak nie wytrzymałem.


...
 
Reply
#6
Właśnie miałem na myśli domówki. A mnie starzy też nie raz podjedrzewali o homoorientacje. Po prostu nie rozumieją że żadna mnie nie chciała.
A portale randowke stanowczo odradzam. Tam każda szuka księciunia z bajki. Mają wymagania że hej. Na wyjazd to każda chętna. Pewnie. Zabawić sie i poszaleć. Ale na stałe nie znajdziesz tam nikogo. Wartości jakie one sobą reprezentują są ubokie. Wystarczy spojrzeć na zdjecia jakie tam wstawiają. I bynajmniej nie chodzi tu o wygląd, tylko o pozy, mimike, miejsce czy ubiór. Po takich szczegółach można się wiele dowiedziec o danej dziewczynie. A ja jestem na to wyczulony. A ich opisy na profilu? To już jest dramat. O ile jakaś sie wysili na napisanie dwóch zdań to sa to zazwyczaj durne wieszyki skopiowane z neta. Dużo wymagają a nic sobą nie reprezentują. Niestety.
A żeby panie mnie tu zaraz nie zlinczowaly to dodam, że faceci tam są podobni albo i gorsi. Oczywiście zdarzają sie wyjątki, ale trudno na nie trafić. Zdecydowanie łatwiej spotkać fajna dziewczynę na ulicy niż na portalu. SorkaJęzyk
 
Reply
#7
Portal zwie się FotoFlirt. Łatwo wyszukać w Googlarce.

Mnie na portalu tym, jak i na innych nie ma co szukać, bo się wkurzyłem na poziom poznawanych ludzi i sposób ich bycia, wobec czego pobyt mój tam był krótki i pokasowałem wszystkie konta. Niestety (albo i stety) mam trochę inne priorytety w życiu niż inni, często podchodzę do wielu spraw poważnie i/lub rozsądnie, przez co nie wzbudzam zainteresowania. Mam trochę inną definicję "dobrej zabawy" i 'szaleństwa".

Szukają ludzie stałych związków na tych portalach, ale...90% niestety w mojej ocenie, albo tak jak pisałeś, szuka księcia/królewny z bajki, albo jest tak zdesperowana, że pisze do wszystkich i później nie pamięta o czym i że w ogóle z Tobą rozmawiała. Przykład miałem (nie jeden) - pisze dziewczyna, makaron na uszy nawija, jaki mam interesujący profil. Dokładnie tydzień temu pisała to samo, a pisaliśmy dość sporo. Kiedy zwróciłem jej uwagę na fakt, że chyba nie pamięta, że rozmawialiśmy, to zaczęła się wymigiwać, że pisze z wieloma osobami, nie pamięta, a w ogóle obrzuciła mnie fochami typu "nie chcesz ze mną pisać, to typowe".
Dodatkowo odrzucają mnie profile - a to też jest znaczna większość - o treści "jestem jaka jestem" i "napisz, się dowiesz" oraz 10 zdjęć typu kaczka/dziubek/spod byka/patrz jaką mam drogą lustrzankę/iPhone'a.

Do tego ostrzegam, że portalom randkowym nie zależy na tym byście znaleźli kogoś, bo oni na tym tracą, dlatego stworzony jest system darmowej rejestracji oraz wysyłania buziaków czy innych pierdół. W momencie pisania wiadomości najczęściej pojawia się komunikat o opłaceniu konta premium. Często jest to opłata roczna, odgórna - 120 do (nawet!) 260 zł rocznie.

Wracając do (nie)śmiałości....
Nawet jeśli już jakąś osobę poznacie i sympatia się pojawi obustronna, to wypadłoby wymienić się numerami telefonu, a najlepiej spotkać. Wtedy głos może się załamać, a na spotkanie można stchórzyć. No cóż... Na to już rady nie ma jednoznacznej... Trzeba się przełamać i sobie wyznaczyć za cel trochę więcej śmiałości, jeśli się chce osiągnąć cele kolejne.
[Obrazek: dwamieczeswietlne.png]
 
Reply
#8
Witaj Madmax Uśmiech
a może tak spróbuj się stopniowo ośmielać co?? To nie takie trudne Oczko Skoro boisz się teraz podjeść do jakiejś dziewczyny i zagadać to zacznij kilka leveli niżej.
Level 1. puść jej oczko
Level 2. uśmiechnij się do niej
Level 3. jak widzisz, że jakaś dziewczyna ogląda sukienkę na wystawie to podejdź i powiedz jej że ładnie by w tym wyglądała a potem sobie po prostu odejdź
Level 4. daj jej na karteczce numer telefonu z Twoim imieniem i niech zadzwoni lub napisze Ci sms, skoro się wstydzisz
Level 5. powiedz dziewczynie że jesteś nieśmiały, normalne dziewczyny wolą pogadać z nieśmiałym facetem niż z cwaniaczkiem szpanującym nowym telefonem czy samochodem taty
drobiazgi działają uwierz Oczko
 
Reply
#9
Wstydzić to sie możesz brudnych butów, a nie zagadać do babki. Jesteś nieśmiały a takie coś nie istnieje. Wszystko zależy od tego czy się komuś chce.
All who stand in my way will die.
 
Reply
#10
Uśmiech a ja mam tak, np. koleżanki z uczelni pogadam, powygłupiam się, wysłucham, spodobała mi się pewna Ala i chciałem jej to powiedzieć to brakowało mi odwagi, zatykało mnie, bałem się jak ona na to zareaguje, a że porządku była i miło mi się z nią spędzało czas milczałem w tej kwestii teraz trochę tego żałuje(:
 
Reply
  


Skocz do:


Browsing: 1 gości