Jeśli jesteś właścicielem tej strony, możesz wyłączyć reklamę poniżej zmieniając pakiet na PRO lub VIP w panelu naszego hostingu już od 4zł!


Ocena wątku:
  • 1 głosów - średnia: 4
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Marzenia, ambicje i cele życiowe
#1
Tutaj nawiązała się ciekawa rozmowa, jednak znacznie odbiegająca od głównego tematu, więc pozwoliłem sobie oddzielić niektóre posty i przenieść do nowego wątku. Możecie tutaj mówić o swoich marzeniach, ambicjach i celach życiowych, które chcielibyście lub macie zamiar spełnić. Zapraszam do kontynuowania tematu

~Panther - Administrator


(20-07-2012, 11:14)Imperatorowa Grzesznic napisał(a):  Fuzyy moje cele życiowe podobnie jak zainteresowania są tak pokręcone, że chyba trudno będzie mi znaleźć faceta który wytrzyma taki mix zarówno mojej osobowości, jak i tego co bym chciała zrobić ze swoim życiem. Moje życie od strony rodziny też przeżyło ogromną i niestety nie pozytywną rewolucję, ale muszę w tym wszystkim pomyśleć też o sobie bo inaczej dostałabym nie powiem czego, bo jestem kobietą i nie wypada mi przeklinać Duży uśmiech Duży uśmiechDuży uśmiech No cóż....nie mniej jednak trzeba to przyjąć na klatę bo innego wyboru nie mam, szkoda tylko, że nie ma kogoś kto by mnie przytulił jak jest na prawdę źle....no cóż....moja koleżanka twierdzi i chyba z resztą słusznie, że na wszystko w życiu przychodzi pora tylko że teraz mamy najwidoczniej coś ważniejszego do zrobienia by potem móc się poświecić miłości. I mam nadzieje, że coś w tym jest Oczko

A co bys chciala zrobic ze swoim zyciem? I jakie sa te pokrecone cele zyciowe?
 
Reply
#2
Pokręcone cele....może raczej pomysły... Uśmiech chciałabym się pościgać na torze....we Włoszech jest kilka fajnych torów wyścigowych, no ale nie mam ani pieniędzy na taką zabawę ani sportowego samochodu Uśmiech kolejny zwariowany pomysł bliższy spełnienia to skok ze spadochronem w Tatrach Uśmiech posiadanie własnego motocykla i śmiganie na nim to kolejny....praca w zawodzie już bardziej normalny pomysł :] a takie największe marzenie to własny dom z kominkiem i tarasem. I facet który to ogarnie Duży uśmiechDuży uśmiechDuży uśmiech
 
Reply
#3
(20-07-2012, 19:28)Imperatorowa Grzesznic napisał(a):  Pokręcone cele....może raczej pomysły... Uśmiech chciałabym się pościgać na torze....we Włoszech jest kilka fajnych torów wyścigowych, no ale nie mam ani pieniędzy na taką zabawę ani sportowego samochodu Uśmiech kolejny zwariowany pomysł bliższy spełnienia to skok ze spadochronem w Tatrach Uśmiech posiadanie własnego motocykla i śmiganie na nim to kolejny....praca w zawodzie już bardziej normalny pomysł :] a takie największe marzenie to własny dom z kominkiem i tarasem. I facet który to ogarnie Duży uśmiechDuży uśmiechDuży uśmiech

Dziewczyno, ty moglabybys byc marzeniem kazdego faceta z takimi pragnieniami.
Ja wybralem troche tansza rozrywke z adrenalina - kolarstwo gorskie. Ma dwie podstawowe zalety: wymaga bardzo duzo sily i wytrzymalosci, wiec sie ladnie umiesniasz i serducho masz jak dzwon, no i adrenalina tez jest jak z pelna predkoscia omijasz drzewa i przejezdzasz przez klody i kamienie. W miare coraz lepszej konroli i miejetnosci czujesz ze rower robi dokladnie to co powinien, masz tez swietna kontrole nad swoimi cialem, zmeczeniem i wydajnoscia.
Od pewnego czasu uzyskiwanie predkosci dzieki spalaniu dinozaurow mnie nie bawi, wole produkowac wlasny naped.

(20-07-2012, 19:28)Imperatorowa Grzesznic napisał(a):  Pokręcone cele....może raczej pomysły... Uśmiech chciałabym się pościgać na torze....we Włoszech jest kilka fajnych torów wyścigowych, no ale nie mam ani pieniędzy na taką zabawę ani sportowego samochodu Uśmiech kolejny zwariowany pomysł bliższy spełnienia to skok ze spadochronem w Tatrach Uśmiech posiadanie własnego motocykla i śmiganie na nim to kolejny....praca w zawodzie już bardziej normalny pomysł :] a takie największe marzenie to własny dom z kominkiem i tarasem. I facet który to ogarnie Duży uśmiechDuży uśmiechDuży uśmiech

A wiesz, dom z kominkiem i tarasem juz mam Oczko Wlasnie go remontuje. Jeszcze zeby mial pare hektarow dzialki z lasem to juz kompletny szal, ale jest w dzielnicy domkow jednorodzinnych.

A z innej beczki: co studiujesz?
 
Reply
#4
Śpiew solowy na Akademii Muzycznej w Krakowie. Aktualnie niby przeszłam na 5 rok, ale z racji dostania pracy w Częstochowie wydłużam sobie studia i idę na urlop. A śpiew solowy to po prostu opera Uśmiech
 
Reply
#5
(20-07-2012, 20:31)Imperatorowa Grzesznic napisał(a):  Śpiew solowy na Akademii Muzycznej w Krakowie. Aktualnie niby przeszłam na 5 rok, ale z racji dostania pracy w Częstochowie wydłużam sobie studia i idę na urlop. A śpiew solowy to po prostu opera Uśmiech

A, chaakter umuzykalniony. Moja kumpela jest klarnecistka, skonczyla tez szkole naprawy instrumentow a jak stwierdzila ze nie chce tego robic zawodowo to zaczela studiowac ochrone srodowiska. Wszechstronna jest, tobie od rajdow samochodowych do spiewu w operze tez daleko Oczko
 
Reply
#6
No oczywiście, ze daleko....ale coś w życiu trzeba robić, zeby było co wspominać prawda? Uśmiech
 
Reply
#7
(20-07-2012, 21:47)Imperatorowa Grzesznic napisał(a):  No oczywiście, ze daleko....ale coś w życiu trzeba robić, zeby było co wspominać prawda? Uśmiech

No pewnie, najlepiej pamietamy rzczy ktore sa niezwyczajne. Ja sobie na wiosne zafundowalem splyw po tzw. White water. Fajnie bylo, mam co wspominac, chociaz troche za malo to mialo adrenaliny. A raczej duzo, tylko skoncentrowane w bardzo krotkich odcinkach czasu jak sie wplywalo na jakis wiekszy spad rzeki.
 
Reply
#8
Tutaj ludzie z ambicjami widzę, ja to tylko zrobię średnie techniczne i usiłuje się dostać na kolej (bycie maszynistą to moje marzenie od dzieciństwa), a jak się nie uda to robię uprawnienia na żurawie. Wysokość również mnie pociąga Uśmiech.
[Obrazek: 11004171_1.jpg?v=8CE27B536B2CCF0]
 
Reply
#9
Pułkowniku to tak może trochę ostrożniej.....? Heh wbrew pozorom wiem o czym mówisz..... ja też się przejechałam ale wróciłam do dawnych zwyczajów.
Mówisz, ze są tutaj ambitni ludzie....a skoro sam chcesz mieć średnie techniczne to też jakaś ambicja nie sądzisz??
 
Reply
#10
Trzeba mieć Bracie Ambicje,inaczej Człowiek się gubi w tym dzisiejszym świecie,choć też ogólnie to bardzo dziś trudno ukierunkować się na konkretną drogę ambicjonalna,ja bładziłem kopę czasu,zaczym wogóle cokolwiek byłem w stanie określić jako ambicję,na początku po dość ciężkich przejściach,moją początkową ambicją przed długi okres czasu było samo to żeby chociaż wstać z łóżka.Każdy kto miał kiedyś Depresję dobrze wie o co chodzi.Nie martw się Bracie ja też już parę razy spod noża zwiałem,żeby nawet nie powiedzieć,że samemu żniwiarzowi spod kosy uciekłemOczkoTakżę Damy Radę,grunt to żeby Czlowiek nie czuł się osamotniony.Bo każdy tak naprawdę ma w dzisiejszych czasch swoją prawdziwą wojnę o przetrwanie,nie mowiac juz o sprawach dnia codziennego i buty ale o samej walce jaką Człowiek toczy sam ze soba.
 
Reply
  


Skocz do:


Browsing: 1 gości