Jeśli jesteś właścicielem tej strony, możesz wyłączyć reklamę poniżej zmieniając pakiet na PRO lub VIP w panelu naszego hostingu już od 4zł!


Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Toksyczna, chora miłość, obsesja
#1
Uprzedzam, że mój wątej może wzbudzić zdziwienie, albo niesmk, ale niestety taki mam problem. Mam obecnie 28 lat, a mimo to nadal jestem dziewicą. Fakt, że nią jestem zapewne jest powiązany z sytuacją, w jaką się uwikłałam. Nie umiem siebie ocenić, bo to nie będzie obiektywne, na pewno bardzo dbam o siebie, staram się ładnie wyglądać, ubieram się kobieco, jestem szczupła. Wiele osób dziwi się, jestem sama. Jak zaczęłam pracować zakochałam się niemal obsesyjnie w pewnym kawalerze, który ma około 40 lat. To było jak grom z nieba, nigdy tak nie wpadłam po uszy. Jest przystojnym facetem, na dobrym stanowisku, ma spore powodzenie. Jest kawalerem, ale związał się z kobietą 10 lat starszą, która miała męża, trójkę dzieci, jednym słowem prawdopodobnie przyczynił się do rozbicia jej małżeństwa. Przez wiele lat tworzył z nią związek na odległość, a jakieś 2 lata temu ona przeniosła się dla niego do naszego miasta. Nie wiem dokładnie jak było, ale raczej często ją zdradzał. Zanim jeszcze zaczęłam pracować omal zakręcił w głowie jednej ze współpracownic, która jest mężatką. Zostawała po godzinach, w końcu stanowcza postawa jej męża spowodowała, że się zwolniła z pracy niedługo jak ja się zatrudniłam. Krążą plotki, że on uprawiał seks nawet z petentkami w pracy, korzystał również z prostytutek. Nie bardzo w to wierzyłam, w końcu różnie bywa z plotkami. Jak doszłam do pracy najpierw długi czas nie nawiązywał kontaktu ze mną, obserwował mnie. W końcu zaczął mnie czarować, mamić, a ja się nabrałam, jak nieopierzona gęś. Sporo z nim rozmawiałam, on tak prowadził rozmowę, że ja mu niemal wyśpiewałam wszystko o sobie, między innymi, że jestem jeszcze dziewicą. Po jakimś czasie zaczął mnie "niewinnie" dotykać. To miało miejsce w pracy. Nie umiałam się temu oprzeć, byłam (jestem) tak zaślepiona, że niemal mnie hipnotyzował. Jego macanki stawały się coraz śmielsze, w końcu dochodziło do intensywnych pieszczot. Zawsze po godzinach pracy. Nigdy jednak nie doszło do pełnego seksu. Kiedy on zauważał, że ja coraz bardziej się angażuję to on się wycofywał, ot tak po prostu mnie odstawiał, kompletnie się nie odzywał, nie szukał kontaktu itp. Ja cierpiałam, nie mogłam się z tym pogodzić, w końcu postanawiałam dać sobie z tym spokój. Wówczas on wtedy niemal automatycznie ponownie mnie czarował, zwodził, uwodził, a ja ponownie mu ulegałam! Takich epizodów, podczas których mnie mamił i odtrącał było kilkanaście między nami! 3 lata temu doszła do naszej pracy pewna kobieta, 36 lat. Ma 10-letnią córkę i miała wtedy partnera, starszego o 20 lat. Ona mu rozbiła rodzinę, facet był żonaty, miał dzieci. Jego żona nadal nachodziła ją w pracy, robiła awantury, szarpała za włosy na korytarzu, między innymi dlatego ona postanowiła przenieść się do nas. Czekała aż partner dostanie rozwód i w końcu pod koniec sierpnia zeszłego roku wzięła z nim cichy cywilny ślub. Ja jednak zauważyłam, że tuż po ślubie ona wyraźnie miała się ku sobie z tym facetem z mojej pracy, w którym jestem tak zakochana. Myślę, że właśnie dlatego zauważyłam, że jest coś między nimi. Nikt inny w pracy tego nie zauważył, wszyscy myśleli, że mi odbiło. Kilka razy nakryłam ich razem na mieście, speszyli się jak mnie widzieli, potem ta kobieta zaczęła być agresywna wobec mnie, szykanować. Po jej zachowaniu odczytałam, że na pewno musi mieć z nim romans, skoro nie może utrzymać emocji na wodzy. Potem kilka innych koleżanek z pracy widziało ich razem na mieście. Zaczęły się plotki. Od kilku miesięcy ta kobieta nie nosi już obrączki. A jedna z koleżanek widziała ją w Wielkanoc, siedziała z tym facetem w jego aucie, na tylnym siedzeniu siedziała jej córka. Bardzo się zmieszali widząc tą koleżankę. W końcu pod naciskami przełożonych i pracowników postanowili się przyznać. W dodatku wyszło na jaw, że ona jest obecnie w 5, czy 6 miesiącu ciąży! Ona zostawiła męża w mieszkaniu, za które spłacają kredyt hipoteczny, zabrała córkę i wynajęła mieszkanie razem z tym facetem z pracy. Nie wiem co się stało z dotychczasową partnerką tego faceta, w każdym razie porzucił ją. Wpadłam w jakąś dziką obsesję na tym tle, nie umiem odczepić się od tego Oczami wyobraźni widzę, że są razem, biorą ślub, mają dzieci. Czuję się PRZEGRANA, gorsza od tej kobiety Ja byłam potraktowana jak rzecz, a do związku wybrał ją. Od pewnego czasu chodzę do psychologa, ale na razie nic mi to nie daje Psycholog już traci do mnie cierpliwość, mówi, że chyba siłą trzeba będzie mi wybić tego faceta z głowy. Jestem tak zaślepiona, że nie potrafię Płaczę po nocach, czuję się jakbym przegrała i straciła. Schudłam, chociaż i tak jestem szczupła. Zaczęłam załatwiać sobie inną pracę, nie wiem, czy mi się uda, znajomy mi obiecał, że będzie miał mnie na uwadze. Nie jestem w stanie patrzeć się na nich, na niego, na nią, bo to mnie rozrywa. Boję się też, że nie będę w stanie znieść informacji jak np. on się z nią ożeni itp. Lepiej będzie dla mnie i dla nich jak mnie już tam nie będzie. Nie wiem, czy ja kiedykolwiek wyrzucę tego człowieka z głowy i czy jeszcze mam szansę na miłość, rodzinę w takim wieku??? Niesamowicie się pogubiłam, pogmatwałam, czasami mam wrażenie, że jak miałam 20 lat byłam znacznie mądrzejsza niż teraz! Nigdy bym nie uwierzyła, że wpakuję się w coś takiego, zawsze uważałam siebie za dobrą i porządną dziewczynę Może przez to, że nie mogę nikogo znaleźć wpadłam w jakieś kompleksy, czuję się gorsza i dlatego zabrnęłam w coś takiego?
 
Reply
#2
Witaj.Przeczytałem cały Twoj Post i jestem w szoku.Pierwsze co mi się ciśnie na usta,to to,że Twoje Dziewictwo to prawdziwy Skarb,pamietaj o tym,choćbyś nie wiem jakie rzeczy słyszała od innych.I nie powinnaśwpadać w rzadne kompleksy,wręcz przeciwnie,to przy Tobie niewierni i rozpustni ludzie powinni czuć się zakompleksieni.A ten facet z tego co słyszę,choć nie znam delikwenta,to prawdziwe bydle.Te wszystkie podchody do Ciebie,to wydaje mi sie miały na celu tylko jedno.Ze tak to nazwę "wylapanie Twojego Dziewictwa".Ta sprawa nawet zakrawa mi i to konkretnie na molestowanie.Pamietaj nie daj sie takim frajerom.Tacy faceci w takim wieku,to bezczelne swinie,znam osobiscie takich przypadków.Zasługujesz na wiele wiecej.Moje Ideały i Poglady różnia sie znacznie od tych jakie mamy w obecnym spoleczenstwie.Pamietaj,ze bedzie wokoł Ciebie wielu facetów,którym bedzie zalezec wyłacznie na jednym.Zawsze wiedz o tym,żę masz prawdziwy Skarb,za który niejeden pożadny facet oddałby Ci całe serce.Dziewictwo świadczy o niezwykle silnej woli,dobrym wychowaniu, wytrwalości,wierności w swoje Idealy i wielu innych bardzo pozytywnych cechach,ktorych ze swieczka dzis szukac.Ja tez dlugi czas bylem prawiczkiem,niestety stracilem ten dar,wlasnie w podobne sytuacji jaka Ciebie spotkala,razem z tym "darem" starcilem jeszcze cos wiecej...wiare w prawdziwa Miłośc i to chyba bezpowrotnie.Pamietaj,że jestes Wielka Kobieta.Życze Dużo wytrwałości i wiary w Siebie.Pozdrawiam i zawsze jak bedzie trzeba to wespre dobryn słowem.
 
Reply
#3
Ishistar dobrze mówi, właściwie poza tym co napisał mam do dodania tylko tyle że najlepszą, a właściwie jedyną opcją jest zapomnienie o nim, wiem że to bardzo trudne ale inaczej nie da się wybrnąć z tej sytuacji. Przedmówce poprę w jeszcze jednej sprawie: bądź dumna i chroń swój wianuszek, w wieku 18 lat już trudno o dziewicę, a wielu naprawdę porządnych facetów wyznaje zasadę "bez czystości nie ma miłości". Jakbyś potrzebowała z kimś pogadać to zapraszam na forum, zawsze się ktoś znajdzie.
[Obrazek: 11004171_1.jpg?v=8CE27B536B2CCF0]
 
Reply
#4
Ja może z racji na nick nie powinnam się chyba wypowiadać Szczęśliwy ale chłopaki mądrze mówią, a temu panu polującemu na Twoją cnotę to podziękujemy za uwagę....są fajniejsi, mądrzejsi, a nie takie półgłówki zaliczające wszystko co się rusza...... Głowa do góry Przytulanie
 
Reply
#5
No właśnie i tu się też całkowicie zgadzam z Pułkownikiem i z ImperatorkąOczkoMożesz liczyć na Nasze Wsparcie.Zapraszamy na forum.
 
Reply
#6
Hej, dziękuję Wam, nie spodziewałam się takich pozytywnych odpowiedzi, aż mi się łezka zakręciła Oczko Poważnie, taka już jestem, nadwrażliwa, emocjonalna, czasami wydaje mi się, że nie nadaję się do dzisiejszego świata Smutny Jestem zdziwiona, że mężczyźni tak pozytywnie odnieśli się co do kwestii dziewictwa, obawiałam się, że będzie odwrotnie. Obawiam się również jak zareaguje ewentualny facet na moje dziewictwo... Co do tego faceta z pracy to on jest takim typem, że trudno stwierdzić o co właściwie mu chodziło i co naprawdę myśli, on ma wiele twarzy. Nie uważam jednak, że mnie molestował, niestety sporo w tym mojej winy, pozwoliłam na to Smutny Jedyne co mnie może usprawiedliwić to fakt, że ja naprawdę totalnie głowę straciłam dla niego, bardzo, ale to bardzo się zakochałam, zauroczyłam, do tego stopnia, że mi nawet ręce drżą na jego widok, on to zauważył nawet, bo kiedyś mi to powiedział. Wiem, że to wszystko brzmi naiwnie, co piszę, ale cóż Smutny No taka jestem... Dlatego wydaje mi się, że on wiedząc jaka jestem brnął w to, brnął w to, chociaż wiedział, że bardzo się zakochałam i mam klapki na oczach...
Ta kobieta, która zaszła z nim w ciążę również wiedziała, że on mi się podobał, chodzi teraz dumna, paraduje się z rosnącym brzuchem, z głową wysoko podniesioną do góry, patrzy na mnie z wyższością. Nie powinnam się wypowiadać w taki sposób i jej oceniać, ale ona w ogóle się nie wstydzi tego wszystkiego, tego, że dopiero co wyszła za mąż i zdradzała męża, tego, że jest w ciąży z innym, jest wręcz dumna. Nawet na zwolnienie lekarskie nie poszła, przychodzi do pracy jak gdyby nigdy nic i podkreśla na każdym kroku, że jest bardzo zadowolona i szczęśliwa, jedyny problem ma ze swoją córką, dla której szokiem było, że tak nagle została rozbita jej rodzina...
 
Reply
#7
Smutna to dość historia,ponieważ z tego co czytam złamanych zostało wiele Serc i to bezbronne Dziecko ucierpiało na dodatek...Smutny...hmm...chyba muszę się z tym przespać,bo aż nie wiem co napisać.W każdym bądź razie w moich oczach jesteś Prawdziwą Bohaterką...A taki facet to wydaje mi się nie zasługuje nawet na pożałowanie,to co robi...W mojej kulturze,nawet nie ma za coś takiego kary...To bardzo smutne.Ale głowa do góry,możesz na Nas Zawsze Liczyć.Na początek radziłbym ograniczyć jakikolwiek kontakt z tym mężczyzną.Może to zabrzmi bardzo brutalnie ale nawiazujac do tematu wątku...:Bakteria - organizm toksyczny,wywołujacy choroby,powodujący obsesję wśród naukowców na znalezienie na nie lekarstwa.Ta bakteria to ten facet,a Ty według mnie jesteś kompletnie niewinna.Mam dobrego Przyjaciela,który jest psychologiem,kiedyś pomógł mi wyjść z ogromnego doła,zapytam go co należy zrobić w takiej sytuacji,może będzie mógł pomóc.A Ty Pamiętaj Droga,Jesteś Bardzo Wartościową Kobietą i masz Przeogromny Bezcenny Dar.I co Najważniejsze nie Jesteś już z tym problemem sama.Jak Ktoś potrafi się tak otworzyć jak Ty to zasługuje w moich Oczach na Najwyższe Zaufanie.Coś wymyslimy.A tymczasem pisz kiedy tylko będziesz miała potrzebę sie wygadac,czy cokolwiek.
 
Reply
#8
Też chodzę do psychologa, nie umiem określić, czy mi pomaga, czy nie, ale w każdym razie stara się, tym bardziej, że bywały takie wizyty, że byłam totalnie monotematyczna, mówiłam tylko o tym facecie, mogły już uszy więdnąć...

Wiem, że ten facet jest takim czynikiem zapalnym i ciężko mi będzie normalnie funkcjonować widując go dzień w dzień. Obawiam się też, że będzie mi jeszcze ciężej jak urodzi się jego dziecko. W tej chwili jestem w trakcie załatwiania nowej pracy. Mam znajomego, który obiecał mi etat w swojej firmie. On twierdzi, że na 99% się uda, ale problem w tym, że miało się udać już w czerwcu, a mamy koniec lipca i ciągle się coś wydłuża. Tłumaczył mi, że to przez sezon urlopowy, zapewniał mnie, że praca nadal jest prawie pewna, tylko muszę uzbroić się w cierpliwość. Mam wielką nadzieję, że mnie nie okłamuje, bo ja bardzo nastawiłam się na tę zmianę pracy. Bardzo tego potrzebuję, myślę, że byłoby mi łatwiej jakbym nie musiała codziennie patrzeć na tego człowieka
 
Reply
#9
Wiem, że jesteś zakochana i trudno ci to wszystko ocenić obiektywnie. Ale pomyśl tylko, ten facet miał już dużo kobiet. Ta z brzuchem przecież nie jest pierwsza i wcale nie będzie ostatnia. Przecież on ją rzuci, jak mu się znudzi, weźmie rozwód, albo co gorsza, będzie z nią i będzie ją ciągle zdradzał. Czy ty byś chciała spędzić życie przy boku takiego mężczyzny ?
Ja wiem, że miłość jest ślepa, więc lepiej żebyś rzeczywiśćie zmieniła pracę i przestała ich razem oglądać.
A tej pani możesz przy okazji dać do zrozumienia, że on jest może fajnym facetem, ale charakter ma nie fajny i że może jeszcze gorzko płakać z jego powodu i że ty byś się bała wiązać z takim, który tak z kwiatka na kwiatek i jeszcze na dodatek dzieciorób, tyko alimenty będzie płacił, a ojcem to pewnie fatalnym będzie.
 
Reply
#10
I jak zawsze uważam,ze Marla ma racje.Myślę,że Nikt tak dobrze nie zrozumie Kobiety jak właśnie druga Kobieta.Będzie Dobrze,na pewnoUśmiech*Także głowa do góry.
 
Reply
  


Skocz do:


Browsing: 1 gości