Jeśli jesteś właścicielem tej strony, możesz wyłączyć reklamę poniżej zmieniając pakiet na PRO lub VIP w panelu naszego hostingu już od 4zł!


Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Jestem sam i smutno mi :(
#21
Gratuluję "chodzącego ideału" Oczko, ja nie mogę tego o sobie powiedzieć. A co do introwertyka i ADHD, czy to nie są przeciwieństwa ?

 
Reply
#22
nie, wcale nie. W pewnym sensie sie uzupelniaja. Introwertyzm polega na tym ze czlowiek jest bardziej wrazliwy na bodzce z otoczenia, to znaczy np. w trakcie jakiejs funkcji spolecznej jego mozg sie o wiele bardziej aktywuje niz u ekstrowertykow. W pewnym sensie taki podwyzszony stan wyostrzenia zmyslow. Niby fajny, ale meczacy. Dlatego wlasnie introwertyk potrzebuje czasu samemu kiedy jego mozg nie dostaje tylu bodzcow. A ADHD to z kolei brak zdolnosc skupienia sie i latwosc wytracenia z toku mysli. Teraz wyobraz sobie ze masz super aktywny mozg, ktory zbiera wybiorczo bodzce z otoczenia (wybiorczo bo nie jest w stanie wszystkich przerobic), i do tego przeskakuje z jednego na drugi co pare sekund.
Dziala to tak ze mozesz nie zauwazyc domu, ale mrowke idaca po scianie jak najbardziej.
Jakos nie mialem z tym problemu jak chodzi o nauke, poza tym nikt wtedy o ADHD (czy raczej ADD w moim wypadku, bez Hiperactive) nie slyszal.
 
Reply
#23
Musisz mieć bardzo chłonny mózg i wszystko drobiazgowo analizujesz. To widać z twoich wypowiedzi. Masz też bardzo szerokie zainteresowania.
Ja nigdy nie zastanawiłam się, czy jestem introwerykiem, czy ekstrowertykiem. Myślę, że ani tym,ani tym. Jestem poprostu przeciętna.
Ale zauważyłam, że ludzie prości, są bardziej szczęśliwi, niż ludzie inteligentni. Widać to po ludziach ze wsi. Oni żyją sobie wolno i spokojnie i niewiele im do szczęścia jest potrzebne. A w miastach, to tylko gonitwa za pieniądzem, jakby to było wykładnikiem szczęścia.
Kiedyś rano na ulicy widziałam kloszarda, który szedł na przeciew mnie i był uśmiechnięty od ucha do ucha. Ranek był chłodny, on był obdarty, a taki zadowolony, jak by go coś dobrego spotkało. I tak sobie pomyślałam, że szczęście jest w nas, a nie w tych rzeczach, które wokół siebie gromadzimy.
 
Reply
#24
zgadzam sie. Chyba bym sie chetnie zamienil z jakims szczesliwym przyglupem niz posiadal swoja inteligencje. Ale musze przyznac ze milo sie dobrze funkcjonujacego umyslu uzywa, daje to w pewnym sensie taka sama radosc jak jazda sportowym samochodem badz praca z szybkim komputerem.
Tylko reszta ludzkosci nie za bardzo nadaza, a to potrafi prowadzic do alienacji.
 
Reply
#25
To pewnie nie nudzisz się w swoim towarzystwie, to zn. sam se sobą.
Ciekawe, czy masz wokół siebie chociaż jednego takiego człowieka, z którym byś mógł porozmawiać na swoim poziomie.
Ale Albertowi pewnie byś nie dorównał Oczko
 
Reply
#26
jak to moj kolega mawial, "inteligenty czlowiek nie nudzi sie we wlasnym towarzystwie". Dziala to w moim wypadku, ale na ludzi do pogadania na moim poziomie tez nie moge narzekac - tylko z kazdym sie rozmawia inaczej, czyli np. z akwarystami bede rozmawial o rybkach, z inzynierami o strukturach a z kolarzami o rowerach. Dzieki temu dzialam jak gabka informacyjna.
Albertowi bym faktycznie nie dorownal, ale po przestudiowaniu jego toku myslenia z ktorego wyciagnal swoje wnioski lekko sie puknalem w czolo i pomyslalem: no cholera, przeciez to takie proste ze az dziw ze nikt tego przedtem nie wymyslil....ale to jest wlasnie istota prawdziwego geniuszu.
 
Reply
#27
Do geniuszu to nam trochę brakuje, może tobie mniej niż mnie, ale zawsze...
A tak z ciekawości spytam, czy mierzyłeś kiedyś swoje IQ ?
Na pewno tak, ale czy zechcesz się pochwalić ?
A co do rozmów na różne tematy, to jest sztuką dobierać sobie tak rozmówców i otaczać się takimi ludźmi, żeby móc czerpać z ich wiedzy i przez to się rozwijać. Ja nigdy tego nie potrafiłam, albo o to nie dbałam. Muszę nad tym popracować.
 
Reply
#28
mierzylem kiedys, jak mi sie chcialo myslec nad lamiglowkami. Roznie to wychodzilo, zalezenie od testu - od 115 do 165. Do MENSY sie zdeycydowanie nie kwalifikuje Oczko
Z czasem umysl robi sie coraz bardziej leniwy - zeby utrzymac forme intelektualna trzeba by go cwiczyc na poziomie takim zeby ledwo sie udawalo rozwiazywac lamiglowki czy trudne krzyzowki.
A mnie sie nie chce, pozwalam tym zdolnosciom pojsc w zapomnienie. Za to na co dzien cwicze lamiglowki przestrzenne - np. modelowanie struktur w trojwymiarze. W pewnym sensie moj mozg sie wyspecjalizowal do mojej profesji kosztem innych sfer. Dlatego teraz jakbym mial rozwiazac test to by bylo cienko...
 
Reply
#29
Maje IQ wyniosło niestety tylko 103. To taka przeciętna jest.
A co do trójwymiarowego modelowania struktur, to jakaś zupełna chińszczyzna dla mnie jest. To czym ty się właściwie zajmujesz ?
 
Reply
#30
Jednym ze sposobów na samotność jest alkohol . Zalewam się piwem po tyraniu przez pięć dni w obozie pracy i na jakiś czas można zapomnieć. Oczywiście to nie rozwiązuje samego problemu . Trafiają mi się zbyt zamknięte w sobie lub takie co dużo piszą a robią odwrotnie. I jak do chole*y w tym kraju nie ma normalnych kobiet?
 
Reply
  


Skocz do:


Browsing: 1 gości