Jeśli jesteś właścicielem tej strony, możesz wyłączyć reklamę poniżej zmieniając pakiet na PRO lub VIP w panelu naszego hostingu już od 4zł!


Ocena wątku:
  • 1 głosów - średnia: 5
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Samotni ale nie sami..... samotni w zwiazku
#11
Ale zawsze może być lepiej. Uśmiech
Mówisz, że twoja żona jest z tobą szczęśliwa, a to znaczy, że tak potrafiła sobie zorganizować życie przy tobie, żeby było wygodne i miłe. Być może też twoim kosztem. Zastanów się nad tym i napisz, co ci się nie podoba w twoim związku, z czego nie jesteś zadowolony, jak byś widział swój związek, żeby był dla ciebie satysfakcjonujący. Powiedz o swoich marzeniach, każdy ma coś takiego, co dawałoby mu zadowolenie i szczęście.
 
Reply
#12
(02-08-2012, 12:32)Gość napisał(a):  Czesc!
Ciesze sie, ze ktos przeczytal moj wpis.
juz odokolo 19 lat mam to uczucie ze jestem sam (pomimo ze 20 lat zonaty).
Jestem pewien, ze moja zona tego uczucia nie ma - ona jest szczesliwa ze mna - czy to nie brzmi paradoksalnie?
Ja tez nie jestem z nia nieszczesliwy, ale szczesliwy tez nie.
Nie chce sie rozwodzic, bo nie chcialbym jej zranic, bo nie chce byc sam, Byc moze jestem za leniwy, za stary, za malo atrkcyjny i zabiedny by znalezc taka kobiete, ktora by do mnie pasowala (a moze takiej kobiety wcale na tym swiecie nie ma?).
Nigdy aktywnie nie szukalem innej kobiety i nigdy mojej zony nie zdradzilem - nastepny paradoks...
Same pardoksy tak jak w moim życiu, więc czas wracać do niego Duży uśmiechDuży uśmiech a nie spędzać czas na rozmyślaniach, które są tylko w naszych głowach ...

Licze chyba tylko na cud, a do tego czasu zyje tak dalej wedlug tego motta: "nigdy nie jest tak zle, zeby nie moglo byc gorzej".
 
Reply
#13
Chyba coś nie wyszło z tym ostatnim postem.....
 
Reply
#14
........Hmmm.Trudna sytuacja emocjonalna.Ja nie powinienem sie wypowiadac na ten temat,poniewaz nie mam Żony(cale Szczescie),ale rzeczywiscie Paradoks.Tak juz jest.Kurcze...Wiernosc z reguły idzie tylko w jedna strone...To smutne,ale tak jest na realu...Zycze Powodzenia i mysle,że to odpowiedni moment zebys sie Brachu zarejestrował na forumOczko*
 
Reply
#15
Byłam w takiej samej sytuacji, rozwiodłam sie - cholernie ciężka sprawa gdy rozwodzi sie czlowiek kochając nadal nad zycie tą drugą osobę, ale chce sie uwolnic i co... wcale nie jest lepiej, a na dodatek cierpię Smutny
 
Reply
#16
(07-08-2012, 15:55)kaja14 napisał(a):  Byłam w takiej samej sytuacji, rozwiodłam sie - cholernie ciężka sprawa gdy rozwodzi sie czlowiek kochając nadal nad zycie tą drugą osobę, ale chce sie uwolnic i co... wcale nie jest lepiej, a na dodatek cierpię Smutny

Rozumiem Cie...Wiem jak to jest Cierpiec...z Miłosci.PrzytulasZawstydzony Zwlaszcza gdy jest sie w zwiazku Małżenskim...Ciezka sprawa...Ale spokojnie wierz mi,przejdzie...tylko czas leczy rany,ale...ten czs niestey uplywa bardzo powoli.Ja to w pewnym momencie staracilem juz nawet swiadomosc...W sumie to nie powinienem sie wypowiadac,bo z innej beczki...Masz u mnie pełne Wsparcie...
 
Reply
#17
Cytat:Rozumiem Cie...Wiem jak to jest Cierpiec...z Miłosci.PrzytulasZawstydzony Zwlaszcza gdy jest sie w zwiazku Małżenskim...Ciezka sprawa...Ale spokojnie wierz mi,przejdzie...tylko czas leczy rany,ale...ten czs niestey uplywa bardzo powoli.Ja to w pewnym momencie staracilem juz nawet swiadomosc...W sumie to nie powinienem sie wypowiadac,bo z innej beczki...Masz u mnie pełne Wsparcie...

Dzięki za wsparcie, wiem, wiem droga przez mękę, ale jak zapomnę
zostanie jeszcze świadomość, którą nieumyślnie mi wpoił ze jestem do niczego...
 
Reply
#18
Kaja...wcale nie jesteś do niczego. Jeśli ci wpoił takie przekonanie, to znaczy, że on jest samolubny i do niczego. Nikt nie powinien dyskryminować drugiego człowieka, nawet jeśli różniliście się temperamentami, wiedzą lub emocjonalnie. Po prostu dałaś sobie to wpoić. Otrząśnij się z tego, bo pewnie jeszcze jesteś pod jego wpływem emocjonalnym.
Nie wiem, czy teraz będzie lepiej, czy gorzej, ale na pewno będzie inaczej. A co do niego, to postaraj się, żeby zobaczył, że radzisz sobie w życiu, że nie musisz być zależna od niego. Zobaczysz, że wtedy twoje poczucie wartości wzrośnie.
 
Reply
#19
(07-08-2012, 23:42)marla napisał(a):  Kaja...wcale nie jesteś do niczego. Jeśli ci wpoił takie przekonanie, to znaczy, że on jest samolubny i do niczego. Nikt nie powinien dyskryminować drugiego człowieka, nawet jeśli różniliście się temperamentami, wiedzą lub emocjonalnie. Po prostu dałaś sobie to wpoić. Otrząśnij się z tego, bo pewnie jeszcze jesteś pod jego wpływem emocjonalnym.
Nie wiem, czy teraz będzie lepiej, czy gorzej, ale na pewno będzie inaczej. A co do niego, to postaraj się, żeby zobaczył, że radzisz sobie w życiu, że nie musisz być zależna od niego. Zobaczysz, że wtedy twoje poczucie wartości wzrośnie.

Marla to cholernie ciężka sprawa on wie że ja sobie w życiu poradzę, bo muszę mam synka 10-letniego, ale na dany moment żyję z dnia na dzień i tak leci - praca- dom, praca- dom, nie chce mi się nigdzie wychodzic, umawiac ze znajomymi, unkiam ludzi, w śród nich czuję się beznadziejnie, beznadziejna, zakłopotana, zakompleksiona już nie potrafię nawiązac luźnej rozmowy, najchetniej schowałabym się przed całym światem. Może to dziwne ale teraz uwielbiam zimę ze względu na to, że jest zimno i brzydko i nie mam wyrzutów sumienia, że siedzę z dzieckiem w domu. Lato upalne = masakra
 
Reply
#20
A może po prostu potrzebujesz wyciszenia? Twoje życie uległo diametralnej zmianie, jak sama napisałaś. Rozwód, praca -dom - syn i tak w kółko, ciągle to samo, ciągle w biegu. W takim natłoku różnych spraw łatwo się zatracić, więc może czas najwyższy trochę zwolnić tempo? Spróbuj trochę wyluzować Kaja, "podrzuć" syna rodzicom na weekend, a Ty zrób coś dla siebie. Skoro nie chcesz wychodzić z domu, to zafunduj sobie jakiś relaks w domu, leżing w wannie z dobrą książką i lampką wina, ogladnij jakiś dobry film, lub po prostu nie wstawaj z łóżka cały dzień. Może właśnie czegoś takiego potrzebujesz....?
 
Reply
  


Skocz do:


Browsing: 1 gości