Jeśli jesteś właścicielem tej strony, możesz wyłączyć reklamę poniżej zmieniając pakiet na PRO lub VIP w panelu naszego hostingu już od 4zł!


Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Co robicie aby się aby się spodobać?
#21
Nic??I to moze byc moj problem Szczęśliwy Praktycznie sie nie maluje, ubieram sie przede wszystkim wygodnie, choc w pewnych okolicznosciach wygladam "kobieco". Generalnie ponoć jestem chłopczycą, ale nie chce mi się stroic i upiekszac ku uciesze obcych mezczyzn. Dzieci przede mna nie uciekaja wiec zle nie jest, ale podpisuję się pod slowami Magdaleny Rozczki, ze kobiecosc jest przeznaczona dla wybranego faceta, reszta nie musi napawac sie widokiem Oczko
Wolę już by ktos zaakceptowal mnie taka jaka jestem i ewentualnie milo zaskoczyc, niz zasypiac w makijazu i budzic sie pierwsza o poranku, biec do lazienki, zeby nalozyc tapete bo co to bedzie jak ON sie obudzi i mnie zobaczy nieumalowana.
 
Reply
#22
Andariel, wielu facetów uważa takie podejście za bardzo dobre, wręcz idealne. Wielu chciałoby aby ich wybranka tak swobodnie podchodziła do wyglądu, który przecież nie może być najważniejszy. Wielu by chciało, by ich wybranka akceptowała siebie bez upiększaczy, w tym ja Uśmiech
.....moim zdaniem.
 
Reply
#23
Pech chce, ze w zyciu na takich nie trafiam :/ Zawsze jest smecenie, ze sukienek nie noszę, że sie jakos wymyslnie nie czeszę, że się nie maluję. Poczucie wlasnej wartosci po ostatnim zwiazku mam na minusie wlasnie przez takie gadanie. Smiesznie jest o tyle, ze Jego ideal kobiety roznil sie wszystkim ode mnie, inny kolor wlosow, oczu, inna sylwetka, wszystko inne, taka zwiewna nimfa, a ja jestem typem czlowieka wyluzowanego, nie będę upuszczac bialej chusteczki i mrugac zalotnie oczkami, no chyba, ze czegos akurat potrzebuję Szczęśliwy
Tylko zastanawiam sie po co sie ze mna wiazal, skoro az tak odbiegam od jego wzorca. Obcy faceci prawili mi komplementy, a on praktycznie nigdy.
 
Reply
#24
Zapewne, jak wielu, nie doceniał tego co ma. Wciąż chciał więcej i więcej, taka powszechna dziś choroba społeczna. Zmądrzeje dopiero jak ta nowa wymieni go na nowszy model i zostanie sam.
.....moim zdaniem.
 
Reply
#25
Aa, niech tam mu sie wiedzie.
Wg mnie bycie soba jest najwazniejsze, niestety niektorzy naogladali sie za duzo kolorowych magazynow i maja jakies dziwne wyobrazenia Uśmiech
 
Reply
#26
Dla przykładu... Moze o tym na forum wspominałem, moze nie, ale spotykałem sie jakiś czas temu z dziewczyna, ktora miała wrodzoną wadę twarzy. Mimo tego umiałem dostrzec w niej piękno. Wygląd w tym momencie nie był jedyną składową tego wszystkiego.
Co nie zmienia faktu, ze ktos musi w jakiś sposób wyglądać (choć trudno jednoznacznie powiedziec jak), by pozniej bylo sens ryzykować poznanie osobowości.
Czasem sie tak zdarza, ze pomimo pociągajacego wyglądu, osoba wywoluje antypatie przy pomocy swoich pierwszych słów, gestów, mimiki twarzy. Zazwyczaj skutkuje to juz trwałym zaszufladkowaniem.
W koncu pierwsze dobre wrażenie mozna zrobić tylko raz.
[Obrazek: dwamieczeswietlne.png]
 
Reply
#27
Mnie juz pierwsze wrazenie tyle razy w zyciu zmylilo, ze ho ho. Intuicja tez niestety mnie w tych sprawach zawodzi.
Szacun dla Ciebie za to, ze szukasz w czlowieku glebszych wartosci, ja nie pamietam kiedy spotkalam faceta o podobnym podejsciu, na serio.
 
Reply
#28
Andariel, a może to było tak, że to Ty wybierałaś z jakimi facetami chcesz się zadawać, i to właśnie Ty popełniłaś błąd, dlatego nie spotkałaś. To ta intuicja o której piszesz Cię zmyliła. Moim zdaniem jest sporo facetów którzy zwracają bardzo dużą uwagę na wnętrze człowieka, niestety moim zdaniem ( nie wiem czy to zdanie jest obiektywne ) kobiet takich jest mniej. Bardziej patrzą na zapewnienie bytu, bezpieczeństwa ... co się bezpośrednio przekłada na grubość portfela.
.....moim zdaniem.
 
Reply
#29
Moze i tak...? Materialistka nie bylam chyba nigdy, zawsze z biedakami Szczęśliwy ponoc swoj do swego ciagnie Szczęśliwy w ostatnim zwiazku bylam 6 lat wiec wiesz, nie wdawalam sie w az tak bliskie relacje z innymi mezczyznami, tzn poznalam dwoch baaardzo fajnych i kiedy zaczelo mi sie wydawac, ze to cos wiecej niz przyjazn, wtedy naciskalam hamulec i bylo smutno wszystkim zainteresowanym... staram sie jednak nie gdybac, niczego nie zalowac bo piekne chwile tez byly...
 
Reply
#30
Nic.Teraz już nic.Nie warto skoro wiem że za chwilę
byłbym znowu sam.Dobrze mi z brodą i kapeluszem,w wyświechtanych ciuchach ,
czasem z
butelką...
Żyję jak żyję ,cieszę się że nikt się o mnie nie martwi...
Pomagam jak mogę tym swoim znajomym bidom,staram się zostawić coś małemu.Nie mam i nie chcę się nikomu podobać.
Mam to po prostu gdzieś...
Whisky moja żono...
 
Reply
  


Skocz do:


Browsing: 1 gości